Info

Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2021, Maj1 - 1
- 2021, Kwiecień1 - 0
- 2020, Październik9 - 3
- 2020, Wrzesień3 - 0
- 2020, Sierpień2 - 4
- 2020, Lipiec1 - 5
- 2020, Czerwiec2 - 2
- 2020, Maj1 - 1
- 2020, Kwiecień4 - 6
- 2019, Lipiec1 - 2
- 2017, Maj1 - 0
- 2017, Kwiecień2 - 1
- 2016, Kwiecień1 - 0
- 2014, Grudzień1 - 1
- 2013, Grudzień1 - 1
- 2012, Czerwiec1 - 1
- 2011, Maj4 - 1
- 2011, Kwiecień3 - 2
- 2010, Listopad2 - 5
- 2010, Październik5 - 0
- 2010, Wrzesień8 - 0
- 2010, Sierpień10 - 2
- 2010, Lipiec4 - 0
- 2010, Czerwiec4 - 2
- 2010, Maj7 - 0
- 2010, Kwiecień12 - 0
- 2010, Marzec6 - 0
- 2009, Grudzień3 - 0
- 2009, Listopad5 - 1
- 2009, Październik2 - 0
- 2009, Wrzesień6 - 0
- 2009, Sierpień7 - 1
- 2009, Lipiec7 - 2
- 2009, Czerwiec5 - 2
- 2009, Maj4 - 0
- 2009, Kwiecień5 - 3
- 2009, Marzec1 - 0
- 2009, Luty1 - 0
- 2008, Grudzień1 - 0
- 2008, Listopad2 - 0
- 2008, Październik4 - 0
- 2008, Wrzesień4 - 3
- 2008, Sierpień3 - 0
- 2008, Lipiec4 - 0
- 2008, Czerwiec3 - 2
- 2008, Maj7 - 0
- 2008, Kwiecień5 - 0
- 2008, Marzec5 - 2
- 2008, Luty2 - 0
- 2008, Styczeń2 - 0
- 2007, Grudzień3 - 0
- 2007, Listopad1 - 0
- 2007, Październik7 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień3 - 0
- 2007, Lipiec4 - 0
- 2007, Czerwiec3 - 0
- 2007, Maj3 - 0
- 2007, Kwiecień3 - 0
- 2007, Marzec4 - 0
Dane wyjazdu:
24.60 km
20.60 km teren
h
km/h
Max prędkość:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: (kcal)
Rower:
Misja Zawoja 6/10
Poniedziałek, 5 października 2020 · dodano: 20.10.2020 | Komentarze 0
Trasa (pętla): zielony szlak Krzeszów, Żurawnica, Kozie Skały, szlak czerwony Krzeszów Górny do schroniska Leskowiec, szlak żółty na końcu zielony Leskowiec, Krzeszów.
początek dnia obiecujący -Babia Góra skąpana w słońcu...

zaczynamy wędrówkę zielonym szlakiem z Krzeszowa, start przy kościele...

kierujemy się w stronę Żurawnicy a po lewo mamy widok na Leskowiec...

a ze stoków Żurawnicy mamy widok na pasmo Babiej Góry...

Odwiedzamy Kozie Skały, takie Góry Stołowe w miniaturce...

no to zawracamy do Krzeszowa (polubiłem te metalowe tabliczki)...

mała pętelka zrobiona, teraz lecimy czerwonym szlakiem na Leskowiec...

po drodze kapliczka z czasów Powstania Styczniowego...

jest i wąwozik...

w dali "Smocza Góra" ;)

widoki ze schroniska Leskowiec, te chmurki zaczynają nas niepokoić...

na Leskowcu luz, poza nami tylko 2 osoby, dystans społeczny zachowany...

widoki zapierają dech w piersiach, chciało by się tu dłużej pobyć ale wieje jak diabli no i te chmurki...

gdzieś po drodze syczały na nas gęsi bojowe to i dalim dyla...

jedna z kilku przepraw wodnych napotkanych podczas wędrówki, sama przyjemność przebyć taki strumień bez udogodnień (w Pieninach powinni brać przykład)...

i kolejny wąwozik na zejściu, trochę mokry ale co tam...

już myślałem,że tu wino robią a to tylko producent beczek ;(

w powrotnej drodze do Zawoi spotkaliśmy takie cudeńko ;)

i zdążyliśmy w ostatniej chwili przed ulewą, udany był dzień ;)